Rynek – plac Daszyńskiego. Przestrzeń pamięci
Rynek, dziś znany jako plac Daszyńskiego, od XV wieku stanowi serce Pisza. Jego prostokątny układ przetrwał niemal bez zmian, a wychodzące z południowych narożników uliczki wciąż prowadzą w tych samych kierunkach co przed wiekami. To miejsce, w którym historia miasta układa się warstwami, widocznymi na pierwszy rzut oka i tymi, które trzeba dopiero odkryć.
Najważniejszym punktem rynku pozostaje neogotycki ratusz z 1901 roku, który do dziś dominuje nad przestrzenią placu. Niegdyś towarzyszył mu pomnik Bismarcka, ufundowany w 1910 roku przez Leo Beyera, właściciela browaru Masovia. Dziś pomnika już nie ma, ale jego historia przypomina o dawnych czasach i zmieniającej się tożsamości miasta.
Zachodnia pierzeja rynku opowiada o wielokulturowym Piszu. Stało tu siedem kamienic, z których część należała do kupców żydowskiego pochodzenia. Do dziś zachowały się niektóre z nich, a wśród nich wyróżnia się okazała kamienica Tollera, przyciągająca uwagę swoją formą i historią.
Wschodnia pierzeja została niemal całkowicie zniszczona w styczniu 1945 roku. Ocalał jedynie tzw. biały dom, kamieniczka o reprezentacyjnym charakterze. Po wojnie tę część rynku odbudowano, lecz dawny wygląd nie został już przywrócony. To wyraźny ślad wydarzeń, które na zawsze zmieniły przestrzeń miasta.
W północnej pierzei, tam gdzie dziś stoi dom kultury, znajdował się niegdyś największy hotel Johannisburga, Graf Yorck. Było to miejsce spotkań i życia towarzyskiego dawnego miasta.
Po rewitalizacji w 2010 roku rynek zyskał nowy element, który szybko stał się jednym z jego znaków rozpoznawczych. To tzw. baba z Wejsun, tajemnicza kamienna figura, która dopełnia opowieść o tym miejscu.
Spacerując po rynku, trudno nie odnieść wrażenia, że każda jego część mówi innym głosem. Raz jest to opowieść o dawnym handlu, innym razem o utraconym świecie. Wszystkie razem tworzą przestrzeń, w której przeszłość i teraźniejszość spotykają się każdego dnia.
Baba z Wejsun. Tajemnica zaklęta w kamieniu
Na piskim rynku stoi niezwykły zabytek, który od lat budzi ciekawość i wyobraźnię. To kamienna baba z Wejsun, obelisk wykuty w głazie o wysokości około 170 centymetrów, przypominający uproszczoną ludzką postać. Surowa forma i milcząca obecność sprawiają, że trudno przejść obok niej obojętnie.
Jej historia zaczyna się w 1872 roku we wsi Wejsuny, gdzie została odkryta i ustawiona przy drodze prowadzącej do jednego z gospodarstw. Przez niemal sto lat towarzyszyła mieszkańcom jako cichy punkt orientacyjny. Dopiero około 1970 roku przeniesiono ją do Pisza. Przez kolejne dekady stała w pobliżu baszty, niedaleko muzeum, aż w 2010 roku trafiła na rynek, gdzie znajduje się do dziś.
Pochodzenie figury przez długi czas pozostawało zagadką. Jedni widzieli w niej dawny posąg kultowy z czasów pruskich. Inni przypisywali jej powstanie lokalnemu rzemieślnikowi, który mógł stworzyć ją na pamiątkę przemarszu wojsk napoleońskich. Jest też bardziej osobista opowieść o człowieku, który wyrzeźbił dwie takie figury z miłości do zmarłej żony, jedną ustawiając na cmentarzu, drugą przy drodze.
Współczesne badania przynoszą bardziej konkretne odpowiedzi. Wskazują, że baba z Wejsun to XIX-wieczna rzeźba antropomorficzna wykonana z szarego granitoidu. Choć nie jest tak dawna, jak kiedyś przypuszczano, nie traci przez to swojej wartości. Wręcz przeciwnie, pozostaje wyjątkowym przykładem lokalnej twórczości i wyobraźni.
Dziś stoi w centrum miasta, wśród gwaru i codziennego ruchu. A jednak nadal zachowuje swoją tajemnicę. Może właśnie dlatego przyciąga uwagę, bo nie daje jednej odpowiedzi, lecz zaprasza do własnych interpretacji.
Opis: Muzeum Ziemi Piskiej