Niedziela09.08.2020
0°C

Czyste powietrze to podstawa. Pisz stawia na ekologię

O tym, że Mazury są cudem wie praktycznie każdy. Otaczające gminę Pisz z każdej strony lasy i jeziora są naszym bezcennym skarbem. Piękno zielonej krainy, w której żyjemy, w dużej mierze zależy od nas samych. Od troski o naturalne środowisko i najcenniejsze pod względem przyrodniczym obszary. Na szczęście polityka proekologiczna już dawno zapuściła swoje korzenie w naszej gminie. W 2003 roku powstała w Piszu największa w Polsce ciepłownia na biomasę. Kilka lat później otwarto ekomarinę, a w ostatnim czasie zamontowano stacje ładowania samochodów elektrycznych.

Wyposażenie ciepłowni stanowią cztery kotły typu VRF. Trzy z nich mają moc nominalną 6 MW, a jeden posiada moc 3 MW. Przystosowane są do spalania biomasy w postaci zrębków drzewnych i kory. Kotły posiadają specjalne rozwiązania techniczne, ograniczające emisje pyłów ze spalania drewna poprzez odpylacze multicyklonowe zamontowane za każdym kotłem.

– Gmina Pisz to przede wszystkim turystyka i rolnictwo. Ale nie tylko z racji dostępu do lasów, aktywną działalność prowadzą tu również firmy z branży drzewnej. Najlepszą pod kątem ochrony środowiska metodą jest więc ogrzewanie wykorzystujące jako paliwo biomasę drzewną. Takie rozwiązanie to konieczność, gdyż paliwa kopalne na skutek zmieniających się przepisów prawa będą zaliczane do paliw mających negatywny wpływ na środowisko podkreśla Lech Borak, prezes Zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Piszu. Kotły zostały zaprojektowane do spalania biomasy o wilgotności do 50%, która jest dostępna na lokalnym rynku i od ponad szesnastu lat stanowi ich podstawowe paliwo. W tym okresie kotły były poddawane jedynie standardowym remontom związanym z naturalnym procesem zużycia podzespołów czy obmurza ( murowanego wnętrza kotła) podczas eksploatacji.

– Z paliwa o dużej wilgotności można wytworzyć nominalną moc cieplną, spełniającą normy emisji zanieczyszczeń do powietrza. Dzięki programowalnemu sterownikowi logicznemu udaje się optymalizować proces podawania i spalania paliwa – tłumaczy Lech Borak, prezes PEC.

Ciepłownia posiada instalacje – uzdatniania i uzupełniania wody, podawania paliwa do kotłów oraz odprowadzania popiołu. Eksploatowana jest przez cały rok ze zmiennym obciążeniem cieplnym, uzależnionym od warunków pogodowych i zapotrzebowania na ciepłą wodę. W okresie grzewczym, w przypadku bardzo mroźnym zim pracują wszystkie kotły, natomiast poza sezonem jeden kocioł – na potrzeby ciepłej wody użytkowej.

Stawiając na ekologię, a zatem na wykorzystanie odnawialnych źródeł Energii (OZE), piski PEC poszedł dalej – w bieżącym roku na dachu jednej z wiat na terenie Przedsiębiorstwa została położona instalacja fotowoltaiczna o mocy 49,68 kWp produkująca energię elektryczną, w całości zużywaną na potrzeby ciepłowni. Wiele wskazuje na to, że uruchomiona w czerwcu instalacja będzie trafną inwestycją, gdyż wytwarza ponad 27% czystej energii pobieranej w okresie letnim przez ciepłownię.

– W odpowiedzi na rozwijające się budownictwo mieszkaniowe w obszarze pomiędzy ulicami Wołodyjowskiego i Słubicką oraz w centrum miasta (ul. Fabryczna i Klementowskiego), a także ze względu na zapisy w planie miejscowym nakazującym podłączanie nowych obiektów do ciepła systemowego jeszcze w tym roku rozpoczniemy budowę piątego kotła na biomasę (o mocy 5 MW) z instalacją odzysku ciepła ze spalin. Wyprodukowane ciepło zasili także budynki na Placu Daszyńskiego (numery 8 i 9). Przyłączenie ich do miejskiej sieci ciepłowniczej wymaga zgód wspólnot i modernizacji instalacji wewnętrznych – mówi Lech Borak..

Uwagę żeglarzy i plażowiczów przykuwa oddana do użytku w 2013 r. ekomarina. W sezonie turystycznym po mazurskich jeziorach pływa około 14 tysięcy jachtów. Jak wynika z informacji zawartych w Masterplanie dla Wielkich Jezior Mazurskich na 161 oficjalnych portów zaledwie 33 mają możliwość opróżniania toalet chemicznych, a zaledwie 12 posiada pompy do opróżniania zbiorników z większych łódek. Co to oznacza? Większość ścieków pozostaje w wodzie. Coraz więcej żeglarzy obiera więc kurs na oddaną do użytku w 2013 r. piską ekomarinę. Nowoczesna, ekologiczna, zbudowana od podstaw przystań żeglarska nad jeziorem Roś umożliwia, przy pomocy mobilnej pompy, odbiór płynnych i stałych ścieków z jachtów. Poza tym prysznice i toalety są ogrzewane ciepłem z wnętrza ziemi. Zalety tego rozwiązania są przynajmniej dwie – redukcja emisji zanieczyszczeń oraz mniejszy koszty ogrzewania.

Podjęcie działań na rzecz poprawy jakości powietrza, wprowadzenie transportu niskoemisyjnego – to tylko niektóre z postanowień porozumienia zawartego między Gminą Pisz, a firmą GO+EAUTO. Na jego mocy powstaną stacje ładowania pojazdów elektrycznych. Wspomniane punkty są już zamontowane przy Urzędzie Miejskim w Piszu, na plaży miejskiej, przy wieży ciśnień (ul. Gdańska). Z kolei przy Rondzie Mazurskim (ul. Pionierów) są wykonywane przyłącza, które umożliwią montaż, a następnie uruchomienie kolejnych stacji. Korzystanie z nich będzie możliwe po uzyskaniu zgody przez Urząd Odbioru Technicznego.

– Stopniowe przestawianie się na transport pojazdami elektrycznymi to nie tylko korzyść dla środowiska, bo spowoduje zmniejszenie koncentracji spalin oraz rakotwórczych związków chemicznych w powietrzu, ale również szansa na rozwój gospodarczy. Międzynarodowe koncerny paliwowe coraz częściej inwestują w rozwój infrastruktury do ładowania spodziewając się rozwoju branży elektromobilności. Ma to uzasadnienie patrząc choćby na dokumenty Komisji Europejskiej czy poszczególnych krajów dotyczące walki ze smogiem, poprawa jakości powietrza, obniżenia poziomu hałasu, oszczędności wody oraz możliwości wprowadzania niskoemisyjnych stref.  Nasza Gmina bardzo dynamicznie i zauważalnie w skali kraju wstąpiła w XXI wiek, stając się przykładem dla wielu dużo większych miast w Polsce. Uzyskaliśmy pozycję miasta przyjaznego dla elektromobilnego turysty, a to krótka droga do pojawienia się pierwszych elektrycznych samochodów carsharingowych, czy elektrycznych hulajnog na minuty,  które mogłyby połączyć Plac Daszyńskiego z miejską plażą i Ekomariną. Współdzielenie pojazdów elektrycznych (Carsharing), ma kolejną zaletę, która sprawdzi się w naszym mieście - zniweluje problem z brakiem wolnych miejsc parkingowych przekonuje Sebastian Zuzga, jeden z głównych pomysłodawców powstania w Piszu stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Ponadto eksperci wskazują, że szersze użytkowanie aut na prąd spowoduje choćby spadek zagrożenia zanieczyszczenia wód produktami ropopochodnymi.

­– Jeszcze 3 lata temu można było wiele usłyszeć w przedmiocie znikomej ekologii niskoemisyjnych pojazdów, na dzień dzisiejszy wszystkie bolączki "śladu węglowego" zostały przezwyciężone. Na rynku mamy już firmy, które potrafią w 98% dokonać recyklingu zużytej baterii, a pozyskane surowce ponownie trafiają do produkcji kolejnej baterii.– dodaje Sebastian Zuzga.

Wróć